w latach 80-tych szkołę odwiedziła jej przedwojenna uczennica, staruszka wycieczkująca z emerytami niemieckimi po Polsce. Autobus wycieczkowy czekał na nią w Warszawie a ona z koleżanką wpadły taksówką do Maszewa dosłownie na kilka godzin. Szkołę rozebrano chyba w latach 1992-1993.