15 czerwca 1941 roku, w Gąbinie, Niemcy rozstrzelali dziesięciu mieszkańców miasta i okolic.Bezpośrednią przyczyną rozstrzelania dziesięciu gąbinian było zabicie żandarma koło Wincentowa, na początku czerwca 1941 r. W odwecie Niemcy aresztowali kilkudziesięciu Polaków, 86 z nich więziono w kościele w Gąbinie, pozostałych w kościele w Gostyninie. Z tej grupy okupanci (najprawdopodobniej losowo) wybrali 10 w obu miastach. Zostali rozstrzelani przez pluton egzekucyjny, którzy przyjechał z Kutna. Był to jeden z ogromnej liczby aktów terroru, jakich dokonali Niemcy na polskich ziemiach w czasie II wojny światowej. Ten dotknął boleśnie mieszkańców Gąbina i okolic.
15 czerwca w mieście rozstrzelano:
Franciszka Płażewskiego (szewca), Jana Potomskiego (robotnika), Władysława Polińskiego (piekarza), Wacława Strzeleckiego (szewca), Józefa Stachowskiego (mieszkańca Topólna, właściciela sklepu w Gąbinie), Stanisława Korpowskiego (kupca), Władysława Kowalika (rolnika z Guzewa), Władysława Maciejewskiego (lekarza z Sannik), Jana Skoniecznego (rolnika z Sannik) i Jana Kurpiasa (rzeźnika z Gór koło Płocka), który próbował uciekać i zginął w okolicach traktu lipnickiego (drogi do wsi Lipińskie).
15 czerwca w mieście rozstrzelano:
Franciszka Płażewskiego (szewca), Jana Potomskiego (robotnika), Władysława Polińskiego (piekarza), Wacława Strzeleckiego (szewca), Józefa Stachowskiego (mieszkańca Topólna, właściciela sklepu w Gąbinie), Stanisława Korpowskiego (kupca), Władysława Kowalika (rolnika z Guzewa), Władysława Maciejewskiego (lekarza z Sannik), Jana Skoniecznego (rolnika z Sannik) i Jana Kurpiasa (rzeźnika z Gór koło Płocka), który próbował uciekać i zginął w okolicach traktu lipnickiego (drogi do wsi Lipińskie).