.. ja nie rozmumiem tylko , jakm cudem architekt miasta sie na to zgodził..,chyba z architekturą miał tyle do czynienia co żaba z lataniem...,chociaz sygnalizatory mogł kazac zrobić stylowe... powinni je wyrwac z ziemi i przeniesc np. na skrzyzowanie królewiecka/bielska albo padlewskiego /kilinskiego tam sa o wiele bardziej potrzebne..
nie wiem czy te podstawy to nie pozostałości po tamtych które mogły być nasadzane. Sprzeczać się nie będę , ale po jaką cholerę tam wogóle sygnalizacja??????