Bobola, podpuszczasz mnie Wg mnie obie wersje są poprawne (vide aleje Jerozolimskie w Wa-wie), choć ja optowałabym za aleją Wyszogrodzką, bo nawiązuje do nazwy istniejącej ulicy i wskazuje, że chodzi o jakiś jeden Wyszogród.
Za GW: W Płocku są tylko dwie aleje - Kobylińskiego i Jachowicza - natomiast pozostałe mają statut alei w liczbie pojedynczej i powinny być pisane z małej litery (al.). Status alei (w liczbie pojedynczej) posiadają cztery arterie komunikacyjne: Kilińskiego, Piłsudskiego, Armii Krajowej i Jana Pawła II, natomiast statut Alei (w liczbie mnogiej) - dwie arterie: Kobylińskiego i Jachowicza.
Pomysł ze zmianą nazwy (moim zdaniem) jest bardzo dobry. Trudniej będzie z wykonaniem. Chodzi głównie o ponad 100 rodzin mieszkających w "szafie Krupińskich" (Wysz.161). Zmiana adresu to KOSZTY. Optuję za Alejami Wyszogrodzkimi bo:1) jest to już teraz główna i niewątpliwie bardziej reprezentacyjna arteria od np. Alej Jachowicza. Po skończeniu Gal.Wisła i Pasażu Paredewskiego będzie tu jeszcze ładniej. 2) z tzw. "starą" Wyszogrodzką nic jej nie łączy, począwszy od historii (ponad 100 lat różnicy) a skończywszy na obecnym ukladzie komunikacyjnym. Skrzyżowanie przy ZEP-ie, w obecnej formie powoduje, że "nowa" Wyszogrodzka jest bardziej przedłużeniem alei Piłsudskiego niż jej starego fragmentu. Rondo ( ) z drogą mostową zaciera tę wątpliwą kontynuację jeszcze bardziej. I jeszcze jedna uwaga do AweA: w Warszawie są Aleje Jerozolimskie i np.Aleje Ujazdowskie. Oba słowa razem stanowią nazwę własną i powinny być pisane (jak podaje werdan za GW) z wielkiej litery. Pozdrawiam.
to może nowa nazwa dla tej arterii np. "Aleje Trzeciego Tysiąclecia", to tak wyprzedzająco, bo Płock ma się budować w stronę Warszawy i połączyć się później z nią w "polskie magapollis". Jak stolica Meksyku ponad 15-milionowe miasto "Meksyk" Warszawa połączy się z Płockiem. Dzisiaj Warszawa także nazwie swoją trasę na Łomianki Aleją Trzeciego Tysiąclecia i ... za jakieś 50 lat Aleje połączą się w jedne wielkie mega-aleje
przepowiednia jakaś tam kiedyś była że chińczycy będą poić konie w Wiśle, bo dotąd będą szli dopóki nie usłyszą polskiego języka dlatego niektórzy rosjanie uczą się mówić po polsku taka wyrocznia