dla mnie ostrosc troche nie bałdzo ..bo szkoda ze aparat nie podązał za koniem tylko był w bezruchu i cały kadr jest ostry ale już koń i jezdziec to nie bardzo..
A do czego to pasuje: "Okolice Płocka" czy "Płock - wydarzenia" (bo to przeca nie Płock) ?
Seamoon, z lustrzanką cyfrową to i owszem, ale zwykła cyfrówka gubi się (może raczej fotograf gubi się) przy prowadzeniu konia z zablokowaną ostrością. Zrobiłam tam coś ponad 200 zdjęć i na każdym jest coś nie tak. Próbowałam z ostrością na przeszkodzie (), a z prowadzeniem konia było jeszcze gorzej, z reguły koń uciekał mi z kadru, albo połączenie ruchu ręki z ruchem konia dawało potworne poruszenie. Trzeba by pewnie coś pokombinować z czasem otwarcia przysłony na jedną kilkutysięczną i pewnie wtedy by zadziałało, ale taka mądra to ja jeszcze nie jestem.
O Dżizus, ratujcie! Ja, laik, mam coś tłumaczyć? No więc, khym, khym, yyyyy.... obfocić, czyli obfotografować, czyli każdemu konikowi zrobić kilka zdjątek, yyy... znaczy zdjęć. A jedna kilkutysięczna (to ułamek sekundy) dotyczy czasu otwarcia migawki. A teraz reszta może mnie zabić śmiechem
Eee, pewnie mnie Pendrak podpuszcza
AweA nie wstydź się, nie po to wymyślono idiotenkamere i cyfrówkę kto przejmuje się takimi brzydkimi słowami jak: koreks, wywoływacz, utrwalacz, albo kuweta, o której wszyscy wiedzą , że to kibel dla kotów
Seamoon, z lustrzanką cyfrową to i owszem, ale zwykła cyfrówka gubi się (może raczej fotograf gubi się) przy prowadzeniu konia z zablokowaną ostrością. Zrobiłam tam coś ponad 200 zdjęć i na każdym jest coś nie tak. Próbowałam z ostrością na przeszkodzie (
Eee, pewnie mnie Pendrak podpuszcza