Fotogaleria miasta Płocka

www.plock24.pl


Strona główna Zaloguj
Lista albumów Ostatnio przesłane Komentarze Popularne Najlepiej ocenione Ulubione Szukaj
Strona główna > ===== STARE ZDJĘCIA PŁOCKA ===== > == PŁOCK W PRL'u (1945 - 1989) == > Płock - Wydanie PRL'owskie
statek "Traugutt"  rok 1950-51
na wysokości wsi Dobrzyków koło Płocka w czasie rejsu do Warszawy

statek "Traugutt" rok 1950-51

na wysokości wsi Dobrzyków koło Płocka w czasie rejsu do Warszawy

Infomacje o pliku
Nazwa pliku:traugutt_1950-51_na_wysokosci_wsi_Dobrzykow_kolo_Plocka_w_czasie_rejsu_do_Warszawy_pogoda_umiarkowana_opadow_brak_lekki_wiatr_od_zachodu.jpg
Nazwa albumu:ask / Płock - Wydanie PRL'owskie
Wielkość pliku:140 KiB
Data dodania:11 Luty 2007
Wymiary:909 x 600 pikseli
Wyświetleń:2825 razy
URL:https://galeria.plock24.pl/displayimage.php?pid=8500
Ulubione:Dodaj do ulubionych

Komentarz 1 do 7 z 7
Strona: 1

ask   [16 Luty 2007 10:51]
pamiętam osobiście jakiś statek, oświetlony z muzyką, latem 1973r. podczas mojej bytności w Pieczyskach Iłowskich nad Wisłą. Mówiono mi, że płynie do Warszawy.
krzysztof   [9 Kwiecień 2007 18:13]
Po chwiejnym trapie przenosiliśmy nasz dobytek: plecaki, tobołki, jakieś drobne sprzęty obozowego wyposażenia. Mieliśmy przed sobą pewnie ze 400 kilometrów żeglugi dziką i piękną, i jeszcze nie przegrodzoną we Włocławku rzeką. Po wykonaniu niezbędnych prac zaczęliśmy się instalować na pokładzie, a także zwiedzać rożne zakamarki statku. Płynęliśmy tzw. "klasą turystyczną", to znaczy nie przysługiwały nam żadne miejsca do rozlokowania się, ani do spania, oprócz pokładowych desek pod gołym niebem, schludnie zresztą utrzymanych. Mewy latały nad nami, usiłowały nurkować i łowić coś, być może ryby niewidoczne z pokładu.
Statek zaś wyglądał imponująco. Nosił jakieś dumne imię "Traugutt",.Po obu stronach kadłuba zamontowane były napędzające koła łopatkowe. Interesowała mnie ich wysoce zaawansowana konstrukcja. W centralnej części umocowany był mechanizm mimośrodowy, który powodował, że łopaty zanurzały się w toń prostopadle do jej powierzchni nie wykonując zbędnego "kopania wody", a tylko popychając statek ku przodowi. W głębi maszynowni ukryto parowy silnik, którego tłoki za pośrednictwem korbowodów i wału obracały kołami. Pary dostarczał opalany węglem kocioł, a dym ulatywał w niebo długim, blaszanym kominem.

Rejs odbył się w roku 1960 - Autorem wspomnień jest Adam Myśliński
Janczar   [9 Kwiecień 2007 23:48]
...służbowo, na statek... Puszczać oczko
AweA   [10 Kwiecień 2007 19:48]
Ask, Twoja inwencja w nadawaniu nazw plikom jest godna... podziwu! Śmiech Nabijam się
bobola   [11 Kwiecień 2007 12:16]
i tak brak jeszcze informacji o pogodzie Śmiech
beerek   [11 Kwiecień 2007 12:36]
jak nie ma jak jest Uśmiech
AweA   [11 Kwiecień 2007 22:35]
Bardzo szczęśliwy

Komentarz 1 do 7 z 7
Strona: 1